Opowieści podatkowe. Odcinek 1 – Pomyśl, zanim zarejestrujesz spółkę w swoim mieszkaniu

Monika Markisz        16 stycznia 2017        Komentarze (1)

Foto: Glow Images/East News


Janek nie spodziewał się o tej porze żadnych gości. Obudził się zaledwie kilka minut wcześniej i zamierzał spędzić ten dzień jak zwykle, to jest przed ekranem swojego laptopa. Jednak słysząc, że ktoś niecierpliwie dzwoni raz po raz do drzwi, ociągając się wstał z krzesła. 

“To pewnie znowu sąsiad spod szóstki” – pomyślał z irytacją. “Pewnie znowu będzie awantura o wjazd do garażu…” – zastanawiał się, drapiąc po nieogolonym jeszcze policzku.

– Ooo… – wykrztusił Janek, widząc przed drzwiami nieznanego mu mężczyznę, a po chwili również stojącą za nim kobietę. Odruchowo wyprostował się i naciągnął na brzuch przykrótki podkoszulek.

– Dzień dobry, o co chodzi? – zapytał z lekką irytacją, mając  przeczucie, że ta niespodziewana  wizyta może oznaczać kłopoty.

– Dzień dobry – odpowiedział mężczyzna z lekkim uśmiechem – Jesteśmy pracownikami urzędu skarbowego. Czy w tym lokalu znajduje się siedziba spółki  Abrakadabra spółka z o. o.?

 

Taka historia zdarzyła się naprawdę. Oczywiście jej bohaterem nie był Janek i urzędnicy nie pytali o spółkę Abrakadabra. Jedynym celem tej i wielu podobnych czynności pracowników US było sprawdzenie, czy podmiot zarejestrowany pod danym adresem istnieje naprawdę.

Zgodnie bowiem z przepisami ustawy o podatku od towarów i usług, naczelnik urzędu skarbowego nie dokona rejestracji podmiotu jako podatnika VAT bez konieczności zawiadamiania podmiotu, jeżeli mimo podjętych udokumentowanych prób nie ma możliwości skontaktowania się z podmiotem lub jego pełnomocnikiem.

Ponadto wykreślonym z rejestru podatników VAT  będzie taki podatnik, który nie stawi się na wezwanie organu podatkowego (organu kontroli skarbowej) bądź też, gdy mimo podjętych udokumentowanych prób nie będzie możliwości skontaktowania się z nim lub jego pełnomocnikiem, gdy podatnik nie istnieje  lub dane podane w zgłoszeniu rejestracyjnym okażą się niezgodne z prawdą.

Janek z ulgą zamknął drzwi za nieproszonymi gośćmi. Spędzili oni u niego prawie półtorej godziny, przeglądając dokumentację Abrakadabra spółka z o. o. Nie mieli do niej zastrzeżeń. Tym razem…

– O rany… nigdy więcej takich historii… Muszę przenieść siedzibę spółki  w inne miejsce i to jak najszybciej – westchnął po wszystkim Janek.

Jeżeli postanowiłeś, że siedzibą Twojej spółki będzie Twoje własne mieszkanie i złożyłeś zgłoszenie rejestracyjne VAT – R, już wkrótce możesz być podmiotem podobnego wydarzenia, jak powyżej opisane. Wierzę, że Twoja historia również będzie miała happy end :), a Ty wyciągniesz z niej odpowiednie wnioski.

Aha, o Janku i jego perypetiach z aparatem skarbowym, przeczytasz na moim blogu jeszcze nie jeden raz. Zapraszam Cię do lektury!

{ 1 komentarz… przeczytaj go poniżej albo dodaj swój }

Ela Wrzesień 8, 2017 o 06:15

Pani Mecenas, jesteśmy przed rejestracją sp. z o.o. Jej siedziba będzie w “wirtualnym” biurze, które da nam adres do rejestracji i obsługę biurową (odbieranie poczty). Księgowość wspólnicy będą prowadzili sami- w swoim domu. Jaki adres przechowywania ksiąg podać w NIP-2 do Urzędu Skarbowego?

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł, jednak jeśli tą drogą poszukujesz pomocy prawnej, proszę Cię
o wiadomość na adres e-mail, który znajdziesz na stronie Kontakt.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: